Blockchain może pomóc zwalczać fake newsy

Doniesienia naukowe
2019-06-06
lubie to symbol 1 udostepnij symbol 0

Blockchain może pomóc zwalczać fake newsy

Nieprawdziwe wiadomości zwykle nie są związane z wiarygodnym źródłem ani autorytetem. Można je eliminować używając metody przypominającej zakłady bukmacherskie.

Dezinformacja i zjawisko fake news są jednymi z największych zagrożeń dla współczesnego społeczeństwa opartego na informacji. Aktualnie w Internecie zarejestrowanych jest około miliarda domen, każdego dnia przybywa 100 tysięcy nowych witryn, a każdej sekundy ilość danych wzrasta o 50 tysięcy gigabajtów. Nawet jeśli tylko ułamek tych danych jest nieprawdziwy, to w tej skali urasta on do olbrzymich rozmiarów.

Ta sama technologia informatyczna daje jednak pewną nadzieję na uratowanie ludzkości przed zalewem fałszywych informacji. Tak przynajmniej uważa Radosław Nicieja, student II stopnia Informatyki stosowanej, który wraz ze studentami Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie oraz innych uczelni polskich i zagranicznych uczestniczył w 11. Międzynarodowej Konferencji Naukowej Wydziału Zarządzania UEK.

W trakcie wydarzenia Radosław Nicieja zaprezentował koncepcję systemu decydującego o autentyczności informacji. Wykorzystuje on zakłady, w których stawką mogłyby być rzeczywiste pieniądze, podobnie jak w tych bukmacherskich.

Swoboda kontra wiarygodność

W gospodarce cyfrowej tworzenie i prezentacja treści stały się wygodne i łatwe. Informacje w postaci obrazów, filmów lub tekstu są obecnie tworzone i publikowane na dużą skalę nawet przez zupełnych amatorów. Każda osoba może napisać artykuł lub inną treść i udostępnić ją całemu światu.

Doprowadza to do destrukcji autorytetu samego medium komunikacji:  fakt opublikowania informacji nie jest wystarczającym dowodem jej wiarygodności. Co gorsza, rozwój sztucznej inteligencji, grafiki komputerowej i innych technologii sprawia, iż granice między treścią autentyczną, zniekształconą i całkowicie fikcyjną zaczynają się coraz bardziej zacierać.

Fake newsy łączą w sobie formę oszustwa i manipulacji. Były postrzegane jeszcze do niedawna jako treść całkowicie nieprawdziwa, aktualnie również należy do tej kategorii nieścisłość, nadinterpretacja i przeinaczenie. Z drugiej strony nie każda nieprawdziwa wiadomość to fake news, gdyż należy jeszcze pozostawić miejsce na satyrę, parodię czy inne zabiegi twórcze.

Wszechstronny blockchain

Technologia blockchain może pomóc chronić się przed fake newsami – choć paradoksalnie sama nosi piętno dezinformacji, ponieważ wciąż nie udało się ustalić, kto jest jej twórcą. Początkowo służyła ona do księgowania transakcji realizowanych przy użyciu kryptowalut. Z czasem jednak zauważono, że blockchain może mieć bardzo wiele innych zastosowań.

Jako rozproszony i jawny rejestr przypominający księgę rachunkową, blockchain oferuje możliwość przechowywania wiarygodnych danych, co do których autentyczności można być pewnym. Skłania to do poszukiwań takich zastosowań technologii, które pomagałyby eliminować fake newsy.

Jeszcze większe możliwości oferuje zawarty w obrębie blockchain system inteligentnych kontraktów. Umowa tego rodzaju bezpośrednio kontroluje transfer walut cyfrowych lub inne transakcje między stronami zachodzące pod pewnymi warunkami. Inteligentna umowa nie tylko definiuje zasady i kary, podobnie jak tradycyjna umowa, ale może również automatycznie egzekwować te zobowiązania.

Schemat działania systemu

Zakład o prawdziwość

Zaproponowane przez Radosława Nicieję rozwiązanie łączy w sobie kilka pomysłów. Po pierwsze, nowe doniesienia wstępnie oceniane są przez moduł sztucznej inteligencji wykorzystujący typowe i używane obecnie techniki uczenia maszynowego. Nie ma on jednak zdania decydującego.

W drugim etapie wkraczają użytkownicy pełniący rolę arbitrów, którzy na podstawie wstępnej oceny oraz własnych przewidywań głosują, czy wiadomość jest autentyczna. Swoje głosy muszą uzasadnić podając odpowiednie źródła, a także poprzeć stawką zakładu – stawiając własne pieniądze jako poręczenie, że dany artykuł jest prawdziwy lub fałszywy.

Ostatni etap to agregacja i rozstrzygnięcie zakładów, najpierw przez odpowiednio wytrenowany model sztucznej inteligencji, a ostatecznie przez człowieka. Wszyscy zaangażowani w proces użytkownicy wnoszą wkład w postaci udostępnionej mocy obliczeniowej, czasu lub stawki zakładu. Po ostatecznym werdykcie ci użytkownicy, którzy trafnie ocenili wiadomość, dzielą się zyskiem.

Dodatkowo każda rozpatrzona wiadomość staje się kolejnym przypadkiem wykorzystywanym do trenowania modeli sztucznej inteligencji.

Nagrodzeni autorzy i użytkownicy, którzy trafnie głosowali, zostaną dołączeni do rozproszonego rejestru zaufanych autorytetów, obsługiwanego przez blockchain. W ten sposób mogą zyskiwać reputację braną pod uwagę w przyszłości, podczas oceniania nowych wiadomości, których będą autorami.

Ktoś jednak musi tracić, podobnie jak w zakładach bukmacherskich. “Tracą oczywiście autorzy fake newsów oraz ci, którzy próbują ich uwiarygodnić,” objaśnia swój pomysł Radosław Nicieja. “W ten sposób każdy, kto będzie chciał rozpowszechniać fałszywe wiadomości, będzie musiał ponosić za to koszty.”

Gdyby udało się całkowicie wyeliminować fałszywe informacje, system przestanie się bilansować, gdyż wszyscy powinni tylko zyskiwać. – Wątpię jednak, żeby to nastąpiło w najbliższym czasie – uspokaja autor koncepcji.

O autorze

Redakcja Uniwersytetu Ekonomicznego

Redakcja Uniwersytetu Ekonomicznego